MENU
 
CZYTELNIA
TWIERDZA PIŁA - FESTUNG SCHNEIDEMÜHL (CZ.I)

 

 

CZĘŚĆ I - DZIAŁANIA WOJENNE

 

CZĘŚĆ II - UMOCNIENIA TWIERDZY

 

W drugiej połowie 1944 roku chyba już mało kto mógł powątpiewać w nieuchronność upadku III Rzeszy, mimo, iż jej wodzowie z samym Hitlerem na czele wciąż zapowiadali zasadniczy przełom w wojnie.

Wiele miast stojących na drodze Armii Czerwonej z rozkazu hitlerowskiego dowództwa skazano na los miast-twierdz, które miały – jak oczekiwali Niemcy – rozbić lub przynajmniej powstrzymać i osłabić impet spodziewanych radzieckich uderzeń.

Również Piła została objęta przygotowaniami do obrony w okrążeniu, a dowództwo niemieckiego garnizonu zarządziło szeroko zakrojone roboty inżynieryjne. Do prac tych, oprócz specjalnych jednostek saperskich i fortecznych, Niemcy skierowali wielotysięczną rzeszę ludności cywilnej, robotników przymusowych i więźniów różnych obozów hitlerowskich.

 

W końcowej fazie II wojny światowej dowództwo Wehrmachtu w obliczu zbliżającej się klęski wyznaczyło Pile rolę rdzenia umocnionego, czyli miasta twierdzy „Festung Schneidemuhl” mającej osłaniać Wał Pomorski. W związku z tym w roku 1944, przystąpiono do rozbudowy istniejących już w Pile umocnień, wybudowanych wiosną 1939 roku, które jak stwierdzono w 1943 roku, miały już niewielką wartość bojową.

Schron bojowy: MG-Schartenstand "D" tzw.HEINRICH.

Do czasów dzisiejszych na wschodnich przedmieściach Piły tego typu schrony zachowały się prawie wszystkie.

W skład starych umocnień z 1939 roku wchodziły 43 schrony bojowe typu „Heinrich” oraz transzeje i zasieki z drutu kolczastego. Po rozbudowie tych umocnień, obwód „twierdzy” miał wynosić około 80 km. Zaplanowano transzeje o długości ponad 41 km i rowy przeciwczołgowe o głębokości nawet 6 m i szerokości dochodzącej do 10 m. Miało powstać ponad 1900 stanowisk dla karabinów maszynowych, 68 dla armat i 60 punktów obserwacyjnych a także 30 schronów bojowych tzw. Tobruków. Miasta miało bronić 5 dywizji niemieckich (zdołano sformować zaledwie jedną). Te bardzo ambitne zamierzenia zamierzano zrealizować do końca lutego 1945 roku. Niestety dużej części z zamierzonych planów nie udało się zrealizować, zbudowano tylko 14 z zaplanowanych „Tobruków”, a niektórych z nich nie zdążono nawet obsypać ziemią.
     Przy rozbudowie, pracami obronnymi kierował sprowadzony z Prus Wschodnich dowódca miejscowego pułku, płk. Hrabia Bernsdorf. Za całość odpowiedzialny był Komisarz Obrony Rzeszy, Gauleiter Pomorza Schwede-Cobury. Radami wojskowymi służył Wehrmacht.

Prace ziemne przy fortyfikacjach w lasach na południe i wschód od miasta (Płociczno, Kalina, Motylewo) zaczęto w dniu 11 sierpnia 1944 roku. Kopano głównie rowy przeciwczołgowe pod naczelnym kierownictwem organizacji TODT. Do prac tych ściągnięto tysiące robotników z Pomorza zachodniego. Nie było gdzie ich zakwaterować, a zatem korzystając z ciepłych jeszcze dni ulokowano ich w altankach ogrodów i salach restauracyjnych na wsiach.

Koncentrowano się głównie nad umocnieniem rzeki Noteci w okolicach Radolina, Białej i Radolinka. Do prac skierowano również jeńców z trzech obozów.

Schron bojowy: Ringstand 58 C.

Potocznie schron nazywany też "Tobrukiem". Niektórych nie zdążono obsypać ziemią.

Panika coraz bardziej ogarniała Niemców w Pile, odkąd do prac fotyfikacyjnych, tzn. od listopada 1944 roku, spędzono całą

ludność Piły od 14 roku życia, nie wyłączając kobiet i dzieci. W dniach tych, NSDAP zainicjowała kopanie rowu przeciwpancernego który miał bronić dostępu radzieckim czołgom od wschodu, na odcinku: rzeka Gwda, przystanek kolejowy Leszków, nadleśnictwo Płotki, była granica państwowa, jezioro Bagienne, jezioro Płocie i na północny zachód do rzeki Gwdy. Prace nad umocnieniami bardzo ponaglano, ponieważ lada dzień mogły nadejść mrozy i wówczas wszelkie prace ziemne byłyby udaremnione. Zamykano coraz to nowe zakłady, a ludność zmuszano do prac fortyfikacyjnych. Ogółem przy pracach fotyfikacyjnych było zatrudnionych 25000 ludzi. W pracach tych nie brali udziału jedynie mężczyźni, którzy skończyli 16 rok życia a nie przekroczyli jeszcze 60 lat (choć i to nie było zasadą). Tych bowiem powołano do służby wojskowej. Zgrupowano ich w oddziałach Volkssturmu i w miejskich koszarach w Pile. Intensywnie szkolono ich nie tylko w strzelaniu, ale przede wszystkim w walce przeciwczołgowej.

W samym mieście – w piwnicach domów i na strychach – przygotowano punkty oporu, przystosowano do obrony stację kolejową i zakłady lotnicze „Albatros”. Mosty były gotowe do wysadzenia, zakładano pola minowe. Ponadto wiercono nowe studnie i gromadzono żywność na kilka miesięcy dla około 30–tysięcznej załogi, zwożono medykamenty i środki opatrunkowe. Przygotowano zaplecze szpitalne na około 3000 łóżek. Na wypadek braku energii elektrycznej przygotowano znaczne zapasy nafty, karbidu i świec.

 

         26 letni komendant twierdzy ppłk. Remlinger (mianowany dowódcą garnizonu 27 stycznia 1945 r.) zdołał skupić do obrony twierdzy pod swymi rozkazami ok. 26 - 28 tys. żołnierzy, choć trzeba się tu zastrzec że wszystkie obliczenia opierają się jedynie o dane szacunkowe. Oprócz oddziałów Wehrmachtu Remlinger dysponował kilkoma batalionami Volksstrumu (głównie były to pododdziały niszczycieli czołgów), formacjami policyjnymi oraz wcielonymi do załogi garnizonu ozdrowieńcami i urlopowiczami, którzy ugrzęźli w mieście wobec przerwania linii komunikacyjnych na wschodzie przez Armię Czerwoną.

Cała ta dość przypadkowa zbieranina oddziałów dysponowała wszakże imponującymi zapasami żywności, paliw i amunicji a co najważniejsze – zaskakująco potężnym uzbrojeniem (duża ilość karabinów maszynowych, dział i czołgów, pociąg pancerny) i lotniskiem. Pomimo tej całej przypadkowości, silna obrona pozycji pilskiej przez Niemców powstrzymała natarcie Armii Czerwonej, której oddziały zamierzały zająć miasto z marszu.

 

 

Wykaz oddziałów "Festung Schneidemuhl"

W okresie przygotowawczym, wg dr J. Stukowskiego w twierdzy pilskiej było ok. 22 tysiące wojsk hitlerowskich zorganizowanych w jednostkach:

- Batalion „Białogard” dowódca – kpt. Bauer,

- 23 batalion morski ze Szczecina,

- Oddział rozpoznawczy ze Słupska – mjr Stellmacher,

- Batalion „Anklam”,

- Batalion „Feldherrhalle”,

- Batalion króla Fryderyka,

- 48 pułk piechoty (zmotoryzowanej) Brygady SS Wiking (Holendrzy),

- Oddział (batalion) pancerny – „Hamburg”,

- 580 szkoła podoficerska ze Schwerina,

- Szkoła podoficerska z Trzebiatowa,

- Batalion karny z Trzebiatowa – kpt. Bauch,

- Grupa szturmowa „Bauer”,

- Batalion z Hanoweru – mjr Genzel,

- Batalion „Eutin”,

- Batalion z Choszczna,

- Batalion Volkssturm z Trzcianki – por. Kohlhos,

- Batalion Volkssturm z Piły – por. Sauerzapfe,

- Batalion Volkssturm z Piły – por. Sommerfeld,

- Szkoła podoficerska z Kołobrzegu – kpt. Offski,

- 1 dywizjon 5 szkolnego pułku artylerii z „Gross-Born” – mjr Schulz,

- Bateria haubic 150 mm – kpt. Peters,

- Bateria haubic 105 mm – kpt. Schmeller,

- Bateria armat 105 mm – kpt. Damaschke,

- Oddział dział szturmowych – graf Dohna,

- Oddział dział przeciwpancernych i baterie różnych dział,

- Pociąg pancerny z działami 80 mm i 20 mm (poczwórnie sprzężonymi).

 

Z chwilą zbliżania się do miasta frontu, do obrony twierdzy włączyły się nowe jednostki:

- 25 pułk zmotoryzowany (12 dywizji pancernej),

- 1 i 2 batalion karabinów maszynowych,

- 223 i 642 batalion saperski,

- 96 i 172 rezerwowy batalion piechoty,

- 23 dywizjon artylerii przeciwlotniczej.

 

Wobec tego załoga miasta wzrosła o dalsze 4-6 tyś. Ludzi. Razem należy przyjąć - garnizon twierdzy liczył 26-28 tys. żołnierzy i oficerów o następującym uzbrojeniu:

- 100 dział różnego kalibru,

- 84 działa przeciwlotnicze,

- 26 dział pancernych,

- 20 czołgów,

- 100 moździerzy różnego kalibru.

 

W dniu 22 stycznia 1945 roku niemiecka załoga twierdzy weszła w strefę działań bojowych. Od 24 do 29 stycznia 1945 r. nie powiodło się kilkanaście prób wdarcia oddziałów radzieckich do miasta.

Zgliszcza przy dzisiejszej ulicy Bohaterów Stalingradu (ok.1950r.)

25 stycznia o czwartej rano ewakuowano Motylewo, jednak w ciągu dnia Gebhardt zakazał ewakuacji Piły. Oczywiście zakłady przemysłowe o strategicznym znaczeniu - jak fabrykę Albatrosa, produkująca silniki odrzutowców, wywieziono na długich kolumnach ciężarówek. Mimo zakazów, cywile próbowali na własna rękę wydostać się z zagrożonego miasta. Część z nich juz 25 stycznia zajmowała puste wagony pociągów towarowych stojących na bocznicy.

Nocą 26 stycznia wydano pozwolenie ewakuacji - ludzie zawiadamiali się nawzajem pocztą pantoflową. O siódmej rano miał ruszyć pierwszy transport. Udostępniono wszelkie środki transportu, ale zabroniono cokolwiek wywozić z wyjątkiem jednego pakunku bądź małej walizki. Tysiące Niemców w popłochu opuszczało Piłę  - wozami konnymi, rowerami a najczęściej pieszo. Z banków zaczęto masowo wycofać wszystkie swoje oszczędności a w sklepach można było kupić wszystko bez kartek. Tego dnia na przepełniony dworzec spadły pierwsze pociski, ostrzelano także plac Gdański (dziś plac Staszica) i Śródmieście. Ostatni pociąg z uciekinierami odszedł ze stacji w Dolaszewie o godz. 21 przy potężnej kanonadzie dział i katiuszy. Tym transportem ewakuowano też dom starców z Piły.

29 stycznia zdołano zniszczyć linię telefoniczną, Niemcom pozostała tylko łączność radiowa. Zlikwidowano także jedyne połączenie drogowe przez lasy.

Ulica Bohaterów Stalingradu (ok.1950r.)

30 stycznia 47. i 61. armie 1 Frontu Białoruskiego, dokonawszy przegrupowania, zamknęły pierścień wokół miasta. Mimo to dowódca „twierdzy” SS-Obersturmfuhrer Remmlinger był gotowy prowadzić walkę „do ostatniego żołnierza”, choć perspektywy mimo zapewnień naczelnego dowództwa o mającym nastąpić „przełomie”, rysowały się ponuro. W mieście wprowadzono bezwzględna, frontową dyscyplinę, która miała podtrzymać słabnące morale wojska jak i pozostałej w mieście ludności. Podjęto także próbę oddziaływania na świadomość obrońców za pomocą, podnoszących na duchu, regularnych „raportów frontowych”, które miały być rozpowszechniane na terenie „twierdzy” za pośrednictwem „gazety frontowej”, noszącej tytuł „Die Panzerfaust”. Wydawcą tejże gazety był komendant „twierdzy”, co podkreśla stosowna adnotacja (Heransgegeben vom Kommandanten der Festung Schneidemuhl).

Pierwszy (i chyba jedyny) numer „Die Panzerfaust” ukazał się dnia 7 lutego 1945 roku i obejmował „raporty frontowe” od 31 stycznia do 7 lutego. Numer został złożony i wydrukowany w szkolnej drukarni szkoły zawodowej.

 

Walki o twierdzę w dniach 24.01 - 13.02.1945r.

A - próby opanowania Piły przez pododdziały 12 KPanc gw. w dniach 24-28.01    B - rano 28.01    C - 30.01 D - 02.02    E - rano 04.02    F - rano 07.02    G - wieczorem 09.02    H - wieczorem 12.02    I - w południe 13.02    J - wyjście z twierdzy ocalałych sił garnizonu 13.02 o godz.22.

 

 

„Die Panzerfaust” - gazeta frontowa

- Raport frontowy twierdzy nr.1 z 31.01.1945 („Festung-Frontbericht nr.1 vom 31.1”)

W ciągu dnia 29 stycznia zostały z powodzeniem odparte ataki bolszewickie w sile batalionu piechoty, wspieranej przez czołgi. Działania toczyły się w części wschodniej, a także południowej i zachodniej frontu. Na północno-zachodnim odcinku brak działań ze strony wroga, jedynie słabe odziały pancerne posuwały się szosą i wzdłuż linii kolejowej w kierunku Wałcza.

30 stycznia przeciwnik podtrzymywał napór miedzy ulica Bydgoska a linia kolejowa Kaczory. Mimo to, udało się w godzinach rannych odzyskać kontratakiem utracony poprzednio teren. Na froncie południowym utrzymuje się napór przeciwnika. Wróg zaatakował także po raz pierwszy z zachodu, wzdłuż ulicy Berlińskiej siłami piechoty, wspartej pojedynczymi czołgami. Te walki trwają.

Do końca dnia 30.01.1945 według napływających meldunków, zniszczono: 26 czołgów wroga (w przeważającej części T34), 30 różnych pojazdów mechanicznych, 6 dział przeciwpancernych, 3 czołgi i jeden pojazd mechaniczny uszkodzono, zdobyto 1 kuchnię polową.

Ponad połowa tych czołgów i pojazdów została zniszczona za pomocą „pancerfaustów”.

Wciągu 31 stycznia przeciwnik kontynuował silne ataki w rejonie Dobrzycy, które zostały odparte ze startami dla wroga, który zdobył tylko niewielki obszar.

Próba grupy 25 żołnierzy przeciwnika, ataku przez jezioro Płotki (Plotzensee) została udaremniona skoncentrowanym atakiem artylerii, zginęło 17 żołnierzy przeciwnika.

- Raport frontowy twierdzy nr.2 z 1.02.1945 („Festung-Frontbericht nr.2 vom 1.2”)

W ciągu nocy z 31.01 na 1.02 w wyniku gwałtownego kontrataku batalionu grenadierów odzyskano pozycje  na południe od ulicy Berlińskiej ( dzisiaj Al. Wojska Polskiego). Obszar miasta został poddany nękającemu ostrzałowi z dział średniego kalibru.

Oddział broniący rejonu Dobrzycy został w ciągu dnia częściowo odcięty, ale odparto silne ataki wroga. Od wczesnych godzin porannych przeciwnik atakował bezskutecznie nasze nowe linie obronne na północnym skraju miasta. Obecnie likwidowany jest wyłom w obronie, siłami jednego batalionu, który podjął kontratak.

Jak podaje także komunikat OKW (Naczelne Dowództwo Wehrmachtu), w rejonie wokół Twierdzy prowadzone są własne operacje bojowe.

- Raport frontowy twierdzy nr.3 z 2.02.1945 („Festung-Frontbericht nr.3 vom 2.2”)

Po południu 1 lutego został odparty atak sił pancernych wroga, wsparty zmotoryzowaną piechotą, wzdłuż ulicy Berlińskiej, po obu jej stronach. Przeciwnik poniósł ciężkie straty. Batalion Grenadierów-Schwerin zajął w wyniku gwałtownego ataku dawne pozycje (...) i zadał atakującemu od północy przeciwnikowi ciężki straty.

Na południowym skraju miasta udało się zdobyć przeciwnikowi niewielki obszar w okolicy dworca towarowego. Przeciw natarcie w toku.

Przekazane przez głośnik o godzinie 18,30 żądanie poddania twierdzy jest blefem i oczywiście nie będzie odpowiedzi. Groźba rozpoczęcia szturmu może tylko umocnić w nas fanatyczną wolę walki.

Piechota, ciężka broń i artyleria sprawiają przeciwnikowi, przy próbie szturmu "gorące" przyjęcie. Wiemy, dlaczego wróg właśnie teraz chce zyskać łatwy sukces: od popołudnia dobrze słyszalny grzmot kanonady wokół Piły - pokazuje każdemu żołnierzowi, że własne operacje bojowe są w pełnym toku.

- Raport frontowy twierdzy nr.4 z 3.02.1945 („Festung-Frontbericht nr.4 vom 3.2”)

W następstwie poniesionych 2 lutego ciężkich strat, w ludziach i materiale wojennym, przeciwnik nie kontynuował działań zaczepnych w ciągu dznia3 lutego, lecz umacniał rejon wyłomu w rejonie dworca towarowego i prowadził działania zwiadowcze na naszym północnym i zachodnim froncie. Niewielkie działania zaczepne w okolicy leśnictwa Płotki i na północnym zachodzie zostały ze stratami dla wroga, odparte.

Nasilenie ognia nieprzyjacielskiej artylerii, granatników  i artylerii rakietowej znacznie zmalało. Jak wynika z zeznań jeńców, w rejonie twierdzy znajduje się dywizja strzelecka, składająca się z żołnierzy z Besarabii, którzy niedawno zostali wcieleni i byli krótko szkoleni. Ponoszą oni według tychże jeńców, przy atakach na zachodnim odcinku szczególnie ciężkie straty.

Według tylko co otrzymanego meldunku: kpt Schneller - dowódca baterii artyleryjskiej melduje, że jego bateria na 10 oddanych strzałów miała osiem celnych, w następstwie czego zmuszono do milczenia stanowisko artylerii rakietowej ("ein Stalingeschutz" czyli katiusza") oraz zniszczono komin fabryki Hanfa, przez co nieprzyjacielski miotacz granatów został zlikwidowany.

- Raport frontowy twierdzy nr.5 z 4.02.1945 („Festung-Frontbericht nr.5 vom 4.2”)

Także w nocy 4.02 i podczas dnia wróg nie prowadził działań zaczepnych, ograniczając się do akcji rozpoznawczych, szczególnie na północnym, zachodnim i południowym odcinku frontu.

W wyniku pomyślanej operacji bojowej Batalionu Grenadierów - Belgrad zdobyto znaczną liczbę pistoletów maszynowych, granatników oraz jedno działo przeciwpancerne wroga, które zostało umieszczone na własnych stanowiskach.

Ranni są na bieżąco transportowani drogą lotniczą.

- Raport frontowy twierdzy nr.6 z 5.02.1945 („Festung-Frontbericht nr.6 vom 5.2”)

Także w nocy 5 lutego o podczas dnia przeciwnik nie prowadził działań zaczepnych, ograniczając się do intensywnych akcji rozpoznawczych, szczególnie po obu stronach ulicy Berlińskiej (dzisiaj al. WP) i na odcinku frontu północnego. Atak 2 Pułku mający na celu oczyszczenie rejony wyłomu w okolicy dworca kolejowego, po początkowym pomyślnym przebiegu został zatrzymany i dowództwo zajęło nowe, wzmocnione stanowisko. Przy własnych niewielkich ubytkach, zadano przeciwnikowi ciężkie straty w ludziach i materiale wojennym.

- Raport frontowy twierdzy nr.7 z 6.02.1945 („Festung-Frontbericht nr.7 vom 6.2”)

W ciągu dnia utrzymywał się nękający ogień lekkiej artylerii i granatników wroga, jak też działania jego grup zwiadowczych.

Naprzeciw odcinka północnego frontu przeciwnik zagęścił własne pozycje bojowe. Na licznych odcinkach wzmocnił je zasiekami z drutu i minami.

Po obu stronach Wałcza trwają zaciekłe walki na pozycjach Wału Pomorskiego. Wszystkie dotąd ataki zostały odparte.

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *

"Raporty frontowe twierdzy" urywają się z dniem 7 lutego 1945. "Die Panzerfaust" chyba się też już więcej nie ukazał. Jeden z egzemplarzy powędrował droga lotniczą, wraz z transportem rannych poza obszar zamkniętej w kotle "twierdzy" i zachował się.

 

Po okrążeniu twierdzy wojska radzieckie wyznaczyły trzy dywizje wraz z jednostkami wsparcia do zdobycia miasta. Dwie z nich zajęły stanowiska do ataku na odcinku Koszyce - Boh. Stalingradu, aż po dworzec towarowy. Z kolei trzecia miała wiązać nieprzyjaciela walką.

Panorama miasta po działaniach wojennych w Pile.

(kliknij na zdjęcie aby powiększyć)

Walki o Piłę toczyły się w dniach 1-9 luty. Szczególnie zacięte boje toczono na stacji towarowej wśród wagonów i o Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, gdzie w tym rejonie manewrował niemiecki pociąg pancerny. Innymi rejonami nasilonych walk były, miejski cmentarz i Zakłady Lotnicze "Albatros".

Wojska radzieckie wzywały "samobójców" z twierdzy do poddania się. Na Cmentarzu przy dzisiejszej Al. Wojska Polskiego ustawiono głośniki-giganty, które każdego wieczoru wzywały broniących twierdzy do poddania się. Codziennie od godziny jedenastej do siedemnastej zasypywano miasto ogniem z katiusz. Salwy artyleryjskie dziesiątkowały oddziały hitlerowskie, śródmieście waliło się w gruzy. Komendant twierdzy, Remlinger, robił wszystko, by nie oddać się w niewole radziecką. Z jego rozkazu rozstrzeliwano żołnierzy, którzy tchórzyli wobec nieprzyjaciela. Mimo poniesionych strat nakazywano prowadzić systematyczne wypady poza obręb twierdzy.

 

Po zaciekłych walkach oddziały radzieckie 47 armii zbliżały się do centrum miasta, a po opanowaniu parku miejskiego (Park Staszica) wyszły nad Gwdę. Radzieckie dowództwo zażądało od Remlingera bezwarunkowej kapitulacji. Komendant twierdzy nadal dysponował poważnymi siłami i wciąż obowiązywał go rozkaz Hitlera, aby bronić się do końca, a na dobitkę fuhrer nadał mu 13 lutego Krzyż Rycerski i awansował do stopnia pułkownika. Nie widząc jednak już sensu walki w oblężeniu, a także katastrofalnej sytuacji na coraz bardziej oddalającym się froncie zewnętrznym, w dniu 13 lutego dowódca 11 armii Steiner rozkazał, aby niemieckie wojska wyszły z twierdzy. Realizując ten rozkaz przygotowano 5 grup uderzeniowych. Wyłom z miasta miał zostać zrobiony w kierunku Skórki. Ogólnie z miasta miało przebić się 16000 ludzi. Pierścień miała przerwać grupa szturmowa, a za nią siły główne:

Kolejna panorama miasta. Widok na dzisiejszą ulicę Sikorskiego.

(kliknij na zdjęcie aby powiększyć)

- Pierwsza grupa pod dowództwem Komendanta twierdzy płk Remlingera, 3500-4000 żołnierzy z 200 samochodami, 12 działami pancernymi, i pięcioma czołgami miała ruszyć szosą na Skórkę, Paruszkę-Tarnówkę, Radawnicę i utorować drogę dla następnej grupy.

- Druga grupa z dowódcą płk von Boninem w składzie 3500 ludzi, około 50 moździeży, 40 dział polowych, 12 dział przeciwlotniczych 37 mm i 6 czołgów, wyrwać miała się przez Skórkę na Lędyczek i zabezpieczyć prawe skrzydło grupy pierwszej.

- Trzecia grupa, 3500 ludzi, pod dowództwem płk Schwarzmeiera z 2 czołgami, 4 działami pancernymi, kilkoma działami polowymi i

 przeciwlotniczymi - posuwała się za druga w stronę Lędyczka.

-  Czwarta grupa (nazwiska grupy nie udało się ustalić) o podobnym składzie jak trzecia przebijała się na północ do rejonu Radawnica-Lędyczek.

- Piąta grupa około 2000-2500 ludzi pod dowództwem Sanna z artylerią, moździeżami i 2 czołgami miała wydostać się brzegiem Gwdy w kierunku Okonka.

W nocy z 13 na 14 lutego Niemcom udało się przerwać okrążenie na planowanym odcinku (rejon stacji Piła-Podlasie). Oddziały radzieckie sforsowały Gwdę, rozgromiły niemieckie grupy osłaniające niemiecki odwrót i do południa 14 lutego oczyściły miasto z resztek nieprzyjaciela, który wciąż jeszcze zadawał ciosy, o czym świadczy zestrzelenie i śmierć (ok. godziny 10.30) kpt. pilota Olega Matwiejewa. Rozproszone w lasach na północ od Piły wojska Remlingera zostały prawie doszczętnie rozbite, tylko nielicznym oddziałom udało się dotrzeć do sił niemieckich operujących w rejonie Lędyczka.

     14 lutego 1945 roku miasto rodzinne Stanisława Staszica ciężko okaleczone (ponad 75% w gruzach) po długotrwałych zmaganiach wojennych powróciło po 173 latach niemieckiej niewoli do Polski.

 

 

 

 

 

 

Linki do innych stron związanych z tym tematem:

> "Umocnienia miasta Piły" - dyskusja prowadzona na naszym forum.

Wykorzystano następujące materiały:

* Tajemnice wielkopolskich fortyfikacji - Zygmunt Rola (2004)

* Rocznik Nadnotecki 1978 - M. Balcerowiak "Walki o Piłe"

* Rocznik Nadnotecki 1966 - Z. Klemenczak "Walki o Piłę w roku 1945"

* Piła Mówi - Leszek Suwik "Mroźną zimą przyszła wolność"

* Tygodnik Nowy nr.5(418) - S. Łozowski "Raport z twierdzy"

* Gazeta Poznańska 1995 - J. Rozmus "Ostatnie dni przed wyzwoleniem"

* Ziemia Nadnotecka nr.5 1977 - Z. Boras "Upadek Schneidemuhl"

* Tygodnik Pilski 1977 nr.6 - K. Bogdanowicz "Upadek twierdzy"

 

 


STARE FOTOGRAFIE (~166 ZDJĘĆ)
 
GALERIA
 
POLECAMY
schneidemuhl, twierdza piła, festung schneidemühl, schneidemuehl, schneidemühl, schneidemüehl, festung, twierdza, piła

 

Copyright © 2005-2007 by www.dawna.pila.pl

Webmaster - pavvlo