|
W drugiej połowie 1944 roku chyba już mało
kto mógł powątpiewać w nieuchronność upadku
III Rzeszy, mimo, iż jej wodzowie z samym
Hitlerem na czele wciąż zapowiadali
zasadniczy przełom w wojnie.
Wiele miast stojących na drodze Armii
Czerwonej z rozkazu
hitlerowskiego dowództwa skazano na los
miast-twierdz, które miały – jak oczekiwali
Niemcy – rozbić lub przynajmniej powstrzymać
i osłabić impet spodziewanych radzieckich
uderzeń.
Również Piła została objęta przygotowaniami
do obrony w okrążeniu, a dowództwo
niemieckiego garnizonu zarządziło szeroko
zakrojone roboty inżynieryjne. Do prac tych,
oprócz specjalnych jednostek saperskich i
fortecznych, Niemcy skierowali
wielotysięczną rzeszę ludności cywilnej,
robotników przymusowych i więźniów różnych
obozów hitlerowskich.
W końcowej fazie II wojny światowej
dowództwo Wehrmachtu w obliczu zbliżającej
się klęski wyznaczyło Pile rolę rdzenia
umocnionego, czyli miasta twierdzy „Festung
Schneidemuhl” mającej osłaniać Wał Pomorski.
W związku z tym w roku 1944, przystąpiono do
rozbudowy istniejących już w Pile umocnień,
wybudowanych wiosną 1939 roku, które jak
stwierdzono w 1943 roku, miały już niewielką
wartość bojową.
|
 |
|
Schron bojowy: MG-Schartenstand
"D" tzw.HEINRICH.
Do czasów dzisiejszych na
wschodnich przedmieściach Piły
tego typu schrony zachowały się
prawie wszystkie. |
W skład starych umocnień z 1939 roku
wchodziły 43 schrony bojowe
typu „Heinrich” oraz transzeje i
zasieki z drutu kolczastego. Po rozbudowie
tych umocnień, obwód „twierdzy” miał
wynosić około 80 km. Zaplanowano transzeje o
długości ponad 41 km i rowy przeciwczołgowe
o głębokości nawet 6 m i szerokości
dochodzącej do 10 m. Miało powstać ponad
1900 stanowisk dla karabinów maszynowych, 68
dla armat i 60 punktów obserwacyjnych a
także 30 schronów bojowych tzw. Tobruków.
Miasta miało bronić 5 dywizji niemieckich
(zdołano sformować zaledwie jedną).
Te bardzo ambitne zamierzenia zamierzano
zrealizować do końca lutego 1945 roku.
Niestety dużej części z zamierzonych planów nie
udało się zrealizować, zbudowano tylko 14 z
zaplanowanych „Tobruków”, a niektórych z
nich nie zdążono nawet obsypać ziemią.
Przy rozbudowie, pracami obronnymi
kierował sprowadzony z Prus Wschodnich
dowódca miejscowego pułku, płk. Hrabia
Bernsdorf. Za całość odpowiedzialny był
Komisarz Obrony Rzeszy, Gauleiter Pomorza
Schwede-Cobury. Radami wojskowymi służył
Wehrmacht.
Prace ziemne przy fortyfikacjach w lasach na
południe i wschód od miasta (Płociczno,
Kalina, Motylewo) zaczęto w dniu 11 sierpnia
1944 roku. Kopano głównie rowy
przeciwczołgowe pod naczelnym kierownictwem
organizacji TODT. Do prac tych ściągnięto
tysiące robotników z Pomorza zachodniego.
Nie było gdzie ich zakwaterować, a zatem
korzystając z ciepłych jeszcze dni ulokowano
ich w altankach ogrodów i salach
restauracyjnych na wsiach.
Koncentrowano się głównie nad umocnieniem
rzeki Noteci w okolicach Radolina, Białej i
Radolinka. Do prac skierowano również jeńców
z trzech obozów.
|
 |
|
Schron bojowy: Ringstand 58 C.
Potocznie schron nazywany też
"Tobrukiem". Niektórych nie
zdążono obsypać ziemią. |
Panika coraz bardziej ogarniała Niemców w
Pile, odkąd do prac fotyfikacyjnych, tzn. od
listopada 1944 roku, spędzono całą
ludność
Piły od 14 roku życia, nie wyłączając kobiet
i dzieci. W dniach tych, NSDAP zainicjowała
kopanie rowu przeciwpancernego który miał
bronić dostępu radzieckim czołgom od
wschodu, na odcinku: rzeka Gwda, przystanek
kolejowy Leszków, nadleśnictwo Płotki, była
granica państwowa, jezioro Bagienne, jezioro
Płocie i na północny zachód do rzeki Gwdy.
Prace nad umocnieniami bardzo ponaglano,
ponieważ lada dzień mogły nadejść mrozy i
wówczas wszelkie prace ziemne byłyby
udaremnione. Zamykano coraz to nowe zakłady,
a ludność zmuszano do prac fortyfikacyjnych.
Ogółem przy pracach fotyfikacyjnych było
zatrudnionych 25000 ludzi. W pracach tych
nie brali udziału jedynie mężczyźni, którzy
skończyli 16 rok życia a nie przekroczyli
jeszcze 60 lat (choć i to nie było zasadą).
Tych bowiem powołano do służby wojskowej.
Zgrupowano ich w oddziałach Volkssturmu i w
miejskich koszarach w Pile. Intensywnie
szkolono ich nie tylko w strzelaniu, ale
przede wszystkim w walce przeciwczołgowej.
W samym mieście – w piwnicach domów i na
strychach – przygotowano punkty oporu,
przystosowano do obrony stację kolejową i
zakłady lotnicze „Albatros”. Mosty były
gotowe do wysadzenia, zakładano pola minowe.
Ponadto wiercono nowe studnie i gromadzono
żywność na kilka miesięcy dla około
30–tysięcznej załogi, zwożono medykamenty i
środki opatrunkowe. Przygotowano zaplecze
szpitalne na około 3000 łóżek. Na wypadek
braku energii elektrycznej przygotowano
znaczne zapasy nafty, karbidu i świec.
26 letni komendant twierdzy ppłk.
Remlinger (mianowany dowódcą garnizonu 27
stycznia 1945 r.) zdołał skupić do obrony
twierdzy pod swymi rozkazami ok. 26 - 28
tys. żołnierzy, choć trzeba się tu zastrzec
że wszystkie obliczenia opierają się jedynie
o dane szacunkowe. Oprócz oddziałów
Wehrmachtu Remlinger dysponował kilkoma
batalionami Volksstrumu (głównie były to
pododdziały niszczycieli czołgów),
formacjami policyjnymi oraz wcielonymi do
załogi garnizonu ozdrowieńcami i
urlopowiczami, którzy ugrzęźli w mieście
wobec przerwania linii komunikacyjnych na
wschodzie przez Armię Czerwoną.
Cała ta dość przypadkowa zbieranina
oddziałów dysponowała wszakże imponującymi
zapasami żywności, paliw i amunicji a co
najważniejsze – zaskakująco potężnym
uzbrojeniem (duża ilość karabinów
maszynowych, dział i czołgów, pociąg
pancerny) i lotniskiem. Pomimo tej całej
przypadkowości, silna obrona pozycji
pilskiej przez Niemców powstrzymała natarcie
Armii Czerwonej, której oddziały zamierzały
zająć miasto z marszu.
Wykaz oddziałów "Festung Schneidemuhl"
|
W okresie przygotowawczym, wg dr
J. Stukowskiego w twierdzy
pilskiej było ok. 22 tysiące
wojsk hitlerowskich
zorganizowanych w jednostkach:
- Batalion „Białogard” dowódca –
kpt. Bauer,
- 23 batalion morski ze
Szczecina,
- Oddział rozpoznawczy ze
Słupska – mjr Stellmacher,
- Batalion „Anklam”,
- Batalion „Feldherrhalle”,
- Batalion króla Fryderyka,
- 48 pułk piechoty
(zmotoryzowanej) Brygady SS
Wiking (Holendrzy),
- Oddział (batalion) pancerny –
„Hamburg”,
- 580 szkoła podoficerska ze
Schwerina,
- Szkoła podoficerska z
Trzebiatowa,
- Batalion karny z Trzebiatowa –
kpt. Bauch,
- Grupa szturmowa „Bauer”,
- Batalion z Hanoweru – mjr
Genzel,
- Batalion „Eutin”,
- Batalion z Choszczna,
- Batalion Volkssturm z
Trzcianki – por.
Kohlhos,
- Batalion Volkssturm z Piły –
por.
Sauerzapfe,
- Batalion Volkssturm z Piły –
por. Sommerfeld,
- Szkoła podoficerska z
Kołobrzegu – kpt. Offski,
- 1 dywizjon 5 szkolnego pułku
artylerii z „Gross-Born” – mjr
Schulz,
- Bateria haubic 150 mm – kpt.
Peters,
- Bateria haubic 105 mm – kpt.
Schmeller,
- Bateria armat 105 mm – kpt.
Damaschke,
- Oddział dział szturmowych –
graf Dohna,
- Oddział dział
przeciwpancernych i baterie
różnych dział,
- Pociąg pancerny z działami 80
mm i 20 mm (poczwórnie
sprzężonymi).
Z chwilą zbliżania się do miasta
frontu, do obrony twierdzy
włączyły się nowe jednostki:
- 25 pułk zmotoryzowany (12
dywizji pancernej),
- 1 i 2 batalion karabinów
maszynowych,
- 223 i 642 batalion saperski,
- 96 i 172 rezerwowy batalion
piechoty,
- 23 dywizjon artylerii
przeciwlotniczej.
Wobec tego załoga miasta wzrosła
o dalsze 4-6 tyś. Ludzi. Razem
należy przyjąć - garnizon
twierdzy liczył 26-28 tys.
żołnierzy i oficerów o
następującym uzbrojeniu:
- 100 dział różnego kalibru,
- 84 działa przeciwlotnicze,
- 26 dział pancernych,
- 20 czołgów,
- 100 moździerzy różnego
kalibru. |
W dniu 22 stycznia 1945 roku niemiecka
załoga twierdzy weszła w strefę działań
bojowych.
Od 24 do 29 stycznia 1945 r. nie
powiodło się kilkanaście prób wdarcia
oddziałów radzieckich do miasta.
|
 |
|
Zgliszcza przy dzisiejszej ulicy
Bohaterów Stalingradu
(ok.1950r.) |
25 stycznia o czwartej rano ewakuowano
Motylewo, jednak w ciągu dnia Gebhardt
zakazał ewakuacji Piły. Oczywiście zakłady
przemysłowe o strategicznym znaczeniu - jak
fabrykę Albatrosa, produkująca silniki
odrzutowców, wywieziono na długich kolumnach
ciężarówek. Mimo zakazów, cywile próbowali
na własna rękę wydostać się z zagrożonego
miasta. Część z nich juz 25 stycznia
zajmowała puste wagony pociągów towarowych
stojących na bocznicy.
Nocą 26 stycznia wydano pozwolenie ewakuacji
- ludzie zawiadamiali się nawzajem pocztą
pantoflową. O siódmej rano miał ruszyć
pierwszy transport. Udostępniono
wszelkie środki transportu, ale zabroniono
cokolwiek wywozić z wyjątkiem jednego
pakunku bądź małej walizki. Tysiące Niemców
w popłochu opuszczało Piłę - wozami
konnymi, rowerami a najczęściej pieszo.
Z banków zaczęto masowo wycofać wszystkie
swoje oszczędności a w sklepach można było
kupić wszystko bez kartek. Tego dnia na
przepełniony dworzec spadły pierwsze
pociski, ostrzelano także plac Gdański (dziś
plac Staszica) i Śródmieście. Ostatni pociąg z uciekinierami odszedł ze
stacji w Dolaszewie o godz. 21 przy potężnej
kanonadzie dział i katiuszy. Tym transportem
ewakuowano też dom starców z Piły.
29 stycznia zdołano zniszczyć linię
telefoniczną, Niemcom pozostała tylko
łączność radiowa. Zlikwidowano także jedyne
połączenie drogowe przez lasy.
|
 |
|
Ulica
Bohaterów Stalingradu
(ok.1950r.) |
30 stycznia
47. i 61. armie 1 Frontu Białoruskiego,
dokonawszy przegrupowania,
zamknęły
pierścień wokół miasta. Mimo to dowódca
„twierdzy” SS-Obersturmfuhrer Remmlinger był
gotowy prowadzić walkę „do ostatniego
żołnierza”, choć perspektywy mimo zapewnień
naczelnego dowództwa o mającym nastąpić
„przełomie”, rysowały się ponuro. W mieście
wprowadzono bezwzględna, frontową
dyscyplinę, która miała podtrzymać słabnące
morale wojska jak i pozostałej w mieście
ludności. Podjęto także próbę oddziaływania
na świadomość obrońców za pomocą,
podnoszących na duchu, regularnych „raportów
frontowych”, które miały być
rozpowszechniane na terenie „twierdzy” za
pośrednictwem „gazety frontowej”, noszącej
tytuł „Die Panzerfaust”. Wydawcą tejże
gazety był komendant „twierdzy”, co
podkreśla stosowna adnotacja (Heransgegeben
vom Kommandanten der Festung Schneidemuhl).
Pierwszy (i chyba jedyny) numer „Die
Panzerfaust” ukazał się dnia 7 lutego 1945
roku i obejmował „raporty frontowe” od 31
stycznia do 7 lutego. Numer został złożony i
wydrukowany w szkolnej drukarni szkoły
zawodowej.
|
 |
|
Walki o twierdzę w
dniach 24.01 -
13.02.1945r.
A
- próby opanowania
Piły przez
pododdziały 12 KPanc
gw. w dniach
24-28.01
B
- rano 28.01
C
- 30.01 D - 02.02
E
- rano 04.02
F
- rano 07.02
G
- wieczorem 09.02
H
- wieczorem 12.02
I
- w południe 13.02
J
- wyjście z twierdzy
ocalałych sił
garnizonu 13.02 o
godz.22.
|
|
„Die
Panzerfaust” -
gazeta frontowa
|
- Raport frontowy twierdzy nr.1
z 31.01.1945 („Festung-Frontbericht
nr.1 vom 31.1”)
W ciągu dnia 29 stycznia zostały
z powodzeniem odparte ataki
bolszewickie w sile batalionu
piechoty, wspieranej przez
czołgi. Działania toczyły się w
części wschodniej, a także
południowej i zachodniej frontu.
Na północno-zachodnim odcinku
brak działań ze strony wroga,
jedynie słabe odziały pancerne
posuwały się szosą i wzdłuż
linii kolejowej w kierunku
Wałcza.
30 stycznia przeciwnik
podtrzymywał napór miedzy ulica
Bydgoska a linia kolejowa
Kaczory. Mimo to, udało się w
godzinach rannych odzyskać
kontratakiem utracony poprzednio
teren. Na froncie południowym
utrzymuje się napór przeciwnika.
Wróg zaatakował także po raz
pierwszy z zachodu, wzdłuż ulicy
Berlińskiej siłami piechoty,
wspartej pojedynczymi czołgami.
Te walki trwają.
Do końca dnia 30.01.1945 według
napływających meldunków,
zniszczono: 26 czołgów wroga (w
przeważającej części T34), 30
różnych pojazdów mechanicznych,
6 dział przeciwpancernych, 3
czołgi i jeden pojazd
mechaniczny uszkodzono, zdobyto
1 kuchnię polową.
Ponad połowa tych czołgów i
pojazdów została zniszczona za
pomocą „pancerfaustów”.
Wciągu 31 stycznia przeciwnik
kontynuował silne ataki w
rejonie Dobrzycy, które zostały
odparte ze startami dla wroga,
który zdobył tylko niewielki
obszar.
Próba grupy 25 żołnierzy
przeciwnika, ataku przez jezioro
Płotki (Plotzensee) została
udaremniona skoncentrowanym
atakiem artylerii, zginęło 17
żołnierzy przeciwnika.
- Raport frontowy twierdzy nr.2
z 1.02.1945 („Festung-Frontbericht
nr.2 vom 1.2”)
W ciągu nocy z 31.01 na 1.02 w
wyniku gwałtownego kontrataku
batalionu grenadierów odzyskano
pozycje na południe od
ulicy Berlińskiej ( dzisiaj Al.
Wojska Polskiego). Obszar miasta
został poddany nękającemu
ostrzałowi z dział średniego
kalibru.
Oddział broniący rejonu Dobrzycy
został w ciągu dnia częściowo
odcięty, ale odparto silne ataki
wroga. Od wczesnych godzin
porannych przeciwnik atakował
bezskutecznie nasze nowe linie
obronne na północnym skraju
miasta. Obecnie likwidowany jest
wyłom w obronie, siłami jednego
batalionu, który podjął
kontratak.
Jak podaje także komunikat OKW
(Naczelne Dowództwo Wehrmachtu),
w rejonie wokół Twierdzy
prowadzone są własne operacje
bojowe.
- Raport frontowy twierdzy nr.3
z 2.02.1945 („Festung-Frontbericht
nr.3 vom 2.2”)
Po południu 1 lutego został
odparty atak sił pancernych
wroga, wsparty zmotoryzowaną
piechotą, wzdłuż ulicy
Berlińskiej, po obu jej
stronach. Przeciwnik poniósł
ciężkie straty. Batalion
Grenadierów-Schwerin zajął w
wyniku gwałtownego ataku dawne
pozycje (...) i zadał
atakującemu od północy
przeciwnikowi ciężki straty.
Na południowym skraju miasta
udało się zdobyć przeciwnikowi
niewielki obszar w okolicy
dworca towarowego. Przeciw
natarcie w toku.
Przekazane przez głośnik o
godzinie 18,30 żądanie poddania
twierdzy jest blefem i
oczywiście nie będzie
odpowiedzi. Groźba rozpoczęcia
szturmu może tylko umocnić w nas
fanatyczną wolę walki.
Piechota, ciężka broń i
artyleria sprawiają
przeciwnikowi, przy próbie
szturmu "gorące" przyjęcie.
Wiemy, dlaczego wróg właśnie
teraz chce zyskać łatwy sukces:
od popołudnia dobrze słyszalny
grzmot kanonady wokół Piły -
pokazuje każdemu żołnierzowi, że
własne operacje bojowe są w
pełnym toku.
- Raport frontowy twierdzy nr.4
z 3.02.1945 („Festung-Frontbericht
nr.4 vom 3.2”)
W następstwie poniesionych 2
lutego ciężkich strat, w
ludziach i materiale wojennym,
przeciwnik nie kontynuował
działań zaczepnych w ciągu
dznia3 lutego, lecz umacniał
rejon wyłomu w rejonie dworca
towarowego i prowadził działania
zwiadowcze na naszym północnym i
zachodnim froncie. Niewielkie
działania zaczepne w okolicy
leśnictwa Płotki i na północnym
zachodzie zostały ze stratami
dla wroga, odparte.
Nasilenie ognia
nieprzyjacielskiej artylerii,
granatników i artylerii
rakietowej znacznie zmalało. Jak
wynika z zeznań jeńców, w
rejonie twierdzy znajduje się
dywizja strzelecka, składająca
się z żołnierzy z Besarabii,
którzy niedawno zostali wcieleni
i byli krótko szkoleni. Ponoszą
oni według tychże jeńców, przy
atakach na zachodnim odcinku
szczególnie ciężkie straty.
Według tylko co otrzymanego
meldunku: kpt Schneller -
dowódca baterii artyleryjskiej
melduje, że jego bateria na 10
oddanych strzałów miała osiem
celnych, w następstwie czego
zmuszono do milczenia stanowisko
artylerii rakietowej ("ein
Stalingeschutz" czyli katiusza")
oraz zniszczono komin fabryki
Hanfa, przez co nieprzyjacielski
miotacz granatów został
zlikwidowany.
- Raport frontowy twierdzy nr.5
z 4.02.1945 („Festung-Frontbericht
nr.5 vom 4.2”)
Także w nocy 4.02 i podczas dnia
wróg nie prowadził działań
zaczepnych, ograniczając się do
akcji rozpoznawczych,
szczególnie na północnym,
zachodnim i południowym odcinku
frontu.
W wyniku pomyślanej operacji
bojowej Batalionu Grenadierów -
Belgrad zdobyto znaczną liczbę
pistoletów maszynowych,
granatników oraz jedno działo
przeciwpancerne wroga, które
zostało umieszczone na własnych
stanowiskach.
Ranni są na bieżąco
transportowani drogą lotniczą.
- Raport frontowy twierdzy nr.6
z 5.02.1945 („Festung-Frontbericht
nr.6 vom 5.2”)
Także w nocy 5 lutego o podczas
dnia przeciwnik nie prowadził
działań zaczepnych, ograniczając
się do intensywnych akcji
rozpoznawczych, szczególnie po
obu stronach ulicy Berlińskiej
(dzisiaj al. WP) i na odcinku
frontu północnego. Atak 2 Pułku
mający na celu oczyszczenie
rejony wyłomu w okolicy dworca
kolejowego, po początkowym
pomyślnym przebiegu został
zatrzymany i dowództwo zajęło
nowe, wzmocnione stanowisko.
Przy własnych niewielkich
ubytkach, zadano przeciwnikowi
ciężkie straty w ludziach i
materiale wojennym.
- Raport frontowy twierdzy nr.7
z 6.02.1945 („Festung-Frontbericht
nr.7 vom 6.2”)
W ciągu dnia utrzymywał się
nękający ogień lekkiej artylerii
i granatników wroga, jak też
działania jego grup
zwiadowczych.
Naprzeciw odcinka północnego
frontu przeciwnik zagęścił
własne pozycje bojowe. Na
licznych odcinkach wzmocnił je
zasiekami z drutu i minami.
Po obu stronach Wałcza trwają
zaciekłe walki na pozycjach Wału
Pomorskiego. Wszystkie dotąd
ataki zostały odparte.
* * * *
* * * *
* *
"Raporty frontowe twierdzy"
urywają się z dniem 7 lutego
1945. "Die Panzerfaust" chyba
się też już więcej nie ukazał.
Jeden z egzemplarzy powędrował
droga lotniczą, wraz z
transportem rannych poza obszar
zamkniętej w kotle "twierdzy" i
zachował się. |
Po
okrążeniu twierdzy wojska radzieckie
wyznaczyły trzy dywizje wraz z jednostkami
wsparcia do zdobycia miasta. Dwie z nich
zajęły stanowiska do ataku na odcinku
Koszyce - Boh. Stalingradu, aż po dworzec
towarowy. Z kolei trzecia miała wiązać
nieprzyjaciela walką.
|
 |
|
Panorama miasta po działaniach
wojennych w Pile.
(kliknij na zdjęcie aby
powiększyć) |
Walki o
Piłę toczyły się w dniach 1-9 luty.
Szczególnie zacięte boje toczono na stacji
towarowej wśród wagonów i o Zakłady
Naprawcze Taboru Kolejowego, gdzie w tym
rejonie manewrował niemiecki pociąg
pancerny. Innymi rejonami nasilonych walk
były, miejski cmentarz i Zakłady Lotnicze
"Albatros".
Wojska radzieckie wzywały
"samobójców" z twierdzy do poddania się. Na
Cmentarzu przy
dzisiejszej Al. Wojska Polskiego ustawiono
głośniki-giganty, które każdego wieczoru
wzywały broniących twierdzy do poddania się.
Codziennie od godziny jedenastej do
siedemnastej zasypywano miasto ogniem z
katiusz. Salwy artyleryjskie dziesiątkowały
oddziały hitlerowskie, śródmieście waliło
się w gruzy. Komendant twierdzy, Remlinger,
robił wszystko, by nie oddać się w niewole
radziecką. Z jego rozkazu rozstrzeliwano
żołnierzy, którzy tchórzyli wobec
nieprzyjaciela. Mimo poniesionych strat
nakazywano prowadzić
systematyczne wypady poza obręb twierdzy.
Po
zaciekłych walkach oddziały radzieckie 47
armii zbliżały się do centrum miasta, a po
opanowaniu parku miejskiego (Park
Staszica) wyszły nad Gwdę. Radzieckie
dowództwo zażądało od Remlingera
bezwarunkowej kapitulacji. Komendant
twierdzy nadal dysponował poważnymi siłami i
wciąż obowiązywał go rozkaz Hitlera, aby
bronić się do końca, a na dobitkę fuhrer
nadał mu 13 lutego Krzyż Rycerski i
awansował do stopnia pułkownika. Nie widząc
jednak już sensu walki w oblężeniu, a także
katastrofalnej sytuacji na coraz bardziej
oddalającym się froncie zewnętrznym, w dniu
13 lutego dowódca 11 armii Steiner rozkazał,
aby niemieckie wojska wyszły z twierdzy.
Realizując ten rozkaz przygotowano 5 grup
uderzeniowych. Wyłom z miasta miał zostać
zrobiony w kierunku Skórki. Ogólnie z miasta
miało przebić się 16000 ludzi. Pierścień
miała przerwać grupa szturmowa, a za nią
siły główne:
|
 |
|
Kolejna panorama miasta.
Widok na dzisiejszą ulicę
Sikorskiego.
(kliknij na zdjęcie aby
powiększyć) |
- Pierwsza grupa
pod dowództwem Komendanta twierdzy płk
Remlingera, 3500-4000 żołnierzy z 200
samochodami, 12 działami pancernymi, i
pięcioma czołgami miała ruszyć szosą na
Skórkę, Paruszkę-Tarnówkę, Radawnicę i
utorować drogę dla następnej grupy.
- Druga grupa z
dowódcą płk von Boninem w składzie 3500
ludzi, około 50 moździeży, 40 dział
polowych, 12 dział przeciwlotniczych 37 mm i
6 czołgów, wyrwać miała się przez Skórkę na
Lędyczek i zabezpieczyć prawe skrzydło grupy
pierwszej.
- Trzecia grupa,
3500 ludzi, pod dowództwem płk Schwarzmeiera
z 2 czołgami, 4 działami pancernymi, kilkoma
działami polowymi i
przeciwlotniczymi -
posuwała się za druga w stronę Lędyczka.
- Czwarta
grupa (nazwiska grupy nie udało się ustalić)
o podobnym składzie jak trzecia przebijała
się na północ do rejonu Radawnica-Lędyczek.
- Piąta grupa
około 2000-2500 ludzi pod dowództwem Sanna z
artylerią, moździeżami i 2 czołgami miała
wydostać się brzegiem Gwdy w kierunku
Okonka.
W nocy z 13 na 14
lutego Niemcom udało się przerwać okrążenie
na planowanym odcinku (rejon stacji
Piła-Podlasie). Oddziały radzieckie
sforsowały Gwdę, rozgromiły niemieckie grupy
osłaniające niemiecki odwrót i do południa
14 lutego oczyściły miasto z resztek
nieprzyjaciela, który wciąż jeszcze zadawał
ciosy, o czym świadczy zestrzelenie i śmierć
(ok. godziny 10.30) kpt. pilota Olega Matwiejewa. Rozproszone w lasach na północ
od Piły wojska Remlingera zostały prawie
doszczętnie rozbite, tylko nielicznym
oddziałom udało się dotrzeć do sił
niemieckich operujących w rejonie Lędyczka.
14 lutego 1945 roku miasto rodzinne
Stanisława Staszica ciężko okaleczone (ponad
75% w gruzach) po długotrwałych zmaganiach
wojennych powróciło po 173 latach
niemieckiej niewoli do Polski.
|